zanim nie wcelowali we mnie karabinem maszynowym było spoko =]

Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
*     *     *
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket

no to już

Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket

“ej dziewczyny, czemu siedzicie w szafie?”

*     *     *

Photobucket

wysypisko nadal tyryfa

Photobucket
Photobucket

moje okno potrafi robić tylko szparę, nie da się na nim siedzieć i dyndać nogami na zewnątrz. nie mam też ogródka ze ślimakami i tarasu do picia porannej zbożowej z resztkami mleka. stąd jest bliżej na targ, na egzamin z psychometrii, na plażę, do lasu i do ogólnie pojętego życia towarzyskiego. w szafie jest więcej przyborów do malowania  i książek do nauki. w lodówce zawsze jest jakaś wódka, do wódki zawsze jest jakiś gość, dla gościa zawsze jest jakaś pościel. no chyba sami rozumiecie, że jakoś nie mogę wrócić do siebie, no nie mogę.

ale się zbieram.

powoli.

ps: kawę stawia zosia właściwa, warzywa do kanapek hania, nie-wyspa-nie stawiam ja, a zdjęcia stawia bartek m.

Next Page »


 

July 2009
M T W T F S S
« Jun    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031