Archive for June, 2009

wysypisko nadal tyryfa

Photobucket
Photobucket

moje okno potrafi robić tylko szparę, nie da się na nim siedzieć i dyndać nogami na zewnątrz. nie mam też ogródka ze ślimakami i tarasu do picia porannej zbożowej z resztkami mleka. stąd jest bliżej na targ, na egzamin z psychometrii, na plażę, do lasu i do ogólnie pojętego życia towarzyskiego. w szafie jest więcej przyborów do malowania  i książek do nauki. w lodówce zawsze jest jakaś wódka, do wódki zawsze jest jakiś gość, dla gościa zawsze jest jakaś pościel. no chyba sami rozumiecie, że jakoś nie mogę wrócić do siebie, no nie mogę.

ale się zbieram.

powoli.

ps: kawę stawia zosia właściwa, warzywa do kanapek hania, nie-wyspa-nie stawiam ja, a zdjęcia stawia bartek m.

od pewnego czasu nie bywam w domu zbyt często. no cóż.

zdzich 22:21:50
od 2h walczę z powodzią bo jakaś lasia prała koc z kłakami kocimi
zatkało to pralkę
później moherowy sfeterek
dowali
i zalało kuchnię
ogarniasz to:)
szok
ale już powycierane
oby tylko nie zalało sąsiadów na dole
na dole w pralce po prawej stronie jest filtr, który trzeba czyścić co jakiś czas, wyjąłem monety, kocie kłaki, rękaw mohera, bilet, naklejkę…
rafała już wprowadziłem w temat
niezła kolekcja skarbów:)

zdzich 22:29:13
ps.w wannie jest szara bluza
namoczyłem ją i opłukałem, bo jakiś uroczy kotek zlał się na nią:)
chyba tęsknią?

Next Page »