na deszcz prince polo i latarki-zwierzaczki

najlepszą pogodą na robienie zdjęć w plenerze jest jak wiadomo przelotny deszcz. dlatego też wczoraj zafundowaliśmy sobie iście profesjonalną sesję. w deszczu. w lesie. a co.
nie chcę wiedzieć jak długo marta i moskwa czekali na mnie w samochodzie zanim wysiadłam z kolejki, która przyjechała do sopotu z jakimś piętnastominutowym opóźnieniem, czyli prawie zaraz po tej, która uciekła mi sprzed nosa we wrzeszczu pomimo, iż wyszedłszy z domu zastosowałam natychmiast krok marszowo-bojowy z uwzględnieniem skrótu przez tory (wymagającego podkasania spódnicy pod same jajniki i skoku przez barierkę). pewnym jest, że gdybym była usainem boltem i miała nogi do pach, nic takiego by się nie zdarzyło, a gdybym jeszcze – nawet bez bycia usainem boltem – przedwczoraj nie bawiła do nocy na weselu, to zapewne i wstałabym wcześniej, a to by już w zupełności wystarczyło, żeby nie trzeba było przekładać spotkania z wizażystką i czekać na mnie w samochodzie.

Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket

na szczęście karolina wykazała się zrozumieniem, zdążyła pójść na pocztę, wypić kawę w szklance, zapalić z nami papierosa w garażu i bez jakiegoś większego pośpiechu pomalować martę, podczas gdy zauroczony moskwa oglądał z jej synkami wilka i zająca na dvd. radochę z bajki przekazywał nam bezustannie młodszy synek, który na bierząco informował nas, co będzie dalej (wilk będzie latał na wózku, wilk się zamuruje, wilk będzie udawał żółwia, wbiegnie taki koń, zając zniknie itp) i bardzo się z każdego zapowiedzianego gagu cieszył. ja natomiast poszłam po prowiant do sklepu, co okazało się być kardynalnym błędem, bo kiedy wróciłam, pies karoliny wyraźnie oszalał – zaczął trząść się z emocji, ni to piszczeć ni to warczeć, na przemian rzucał się na mnie albo zmieniał taktykę i kładł się na podłodze w kuchni oraz wpatrywał się we mnie proszącymi oczami… okazało się, że piesek chce mój serek waniliowy. w końcu jednak karolina zainterweniowała, wyciągnęła z lodówki psi serek i pies skupił się na swojej misce, a my ostatecznie wyruszyliśmy do lasu za domem obcykiwać martę. było zimno, ciemno i mokro.

Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket

* * *

Photobucket
Photobucket
Photobucket

* * *

wieczorem zaś pojechaliśmy z kubą, groszkiem i danczim do rewy, do pafa i ines na grilla, który przeciągnął się do późnej nocy i zaowocował ponadprzeciętną ilością anegdot o ponadprzeciętnym stopniu śmieszności. było o dżozefie, co ruchał helenę, ale nie wyruchał kuzynek kumpla, o szukaniu stacji i gabarytach anteny, o jednotomowych książkach które winny być dwutomowymi, o sąsiadce, co pomyliła piętra i chcąc się dostać do własnego mieszkania włamała się siekierą do swych oniemiałych z tego powodu sąsiadów, o bieganiu na golasa po oliwie, o tym jak paf leżał goły na kompoście w czyimś ogródku, a goły groszek robił koło niego pompki, o kasjerach z cienkimi głosami, o trzech związanych kaczkach i jednej odrzuconej oraz agresywnych próbach ines zmuszenia kaczek do zakolegowania się, o goleniu nóg na imprezach, niemodnych fryzurach birka i o tym jak ines w swoje urodziny chodziła po parkiecie miłosza w lyżwach. a wszystko to w towarzystwie latarek-zwierzątek firmy little tikes, śwince i tygrysku, które nie dość, że świecą, to jeszcze chrumkają i ryczą. najbardziej podoba nam się oczywiście ta druga funkcja. (niestety nie znalazłam na jutubie żadnej reklamy latarek-zwierzątek żeby wam dać posłuchać, więc jak będziecie u siostrzenicy albo jakichś znajomych z dziećmi, to bądźcie czujni. warto taką rzecz wynieść komuś chyłkiem z domu, serio)

Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket
Photobucket

Advertisements

0 Responses to “na deszcz prince polo i latarki-zwierzaczki”



  1. Leave a Comment

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s





%d bloggers like this: